fbpx

Jak wyjść z więzienia uzależnień

Możesz być kimkolwiek zechcesz, robić, cokolwiek chcesz, ale czy cel główny, z którym przyszedłeś na świat czyni Cię wolnym?

Ograniczenia – mury więzienia

Przynajmniej raz w życiu, każdy z nas miał poczucia uwięzienia, utknięcia. Często ograniczają nas inni i to począwszy od dzieciństwa. Wyznaczają nakazy i zakazy, regulaminy. Są to:

  • rodzice
  • wychowawcy
  • nauczyciele
  • pracodawca
  • partner/partnerka.
  • władza polityczna
  • autorytety religijne.

Generalnie są to osoby, które mają nad nami jakąś władzę i przejmują kontrolę nad zachowaniem lub myśleniem w określonej ideologii.

Często jednak my sami nakładamy na siebie jakieś ramy, pozwalając na kierowanie nami przez osoby autorytarne.

Każde więzienie, jakąkolwiek formę by nie przyjęło, jest miejscem dojrzewania – czyli ujrzenia tych ograniczeń i gotowości, by je porzucić. 

Więzieniem mogą być bariery:

  • realne, fizyczne: są nimi mury – areszt, placówki wychowawcze, oddział psychiatryczny – miejsca w których to inni decydują, kiedy realnie je opuścisz, kościoły i budynki wyznań religijnych. Ale niestety może nim być dom, w którym zamiast bezpieczeństwa czujesz strach; choroba, która uniemożliwia poruszanie się zarówno fizyczne, jak i w sferze kreatywności;
  • umysłowe: zarówno nakłaniające do określonych idei, schematów, ale i przekonań przekazanych od dzieciństwa, które na tamten czas chroniły, jednak w dorosłości straciły swą ważność. Ale przekazywane nam regularnie stały się naszą prawdą, która zamiast chronić, nie pozwala żyć.
  • emocje i uczucia: wyuczony sposób reagowania na emocje wychowawców, rodziców stał się naszym patentem na używanie tych samych emocji do osiągania celów. Brak kontroli i zahamowań nad emocjonalnością, potrafi uprzykrzyć życie. Dotyczy to zarówno tych o wydźwięku negatywnym, jak i pozytywnym. Euforia podczas zakochania, ekscytacja podczas wydarzenia, to uczucia, które pochłaniają nas tak bardzo, że nie możemy ich w odpowiednim momencie wygasić;
  • duchowe: kiedy dusza nie chce się rozwijać, nie nawiąże relacji z ciałem. Pozostając w swoim oddzielonym od rzeczywistego świecie, w którym ugrzęzła, nie może zaznać spokoju. To może być wrażenie ciągłych poszukiwań na ziemi, celu, prawdy, a tak naprawdę – SIEBIE. Może pozostać w niewoli szukając w wymiarze transcendentalnym WYBAWCY, który ją uwolni. Dlatego z łatwością popada w uzależnienia. Jej ciągły stan nieświadomości i upojenia przypomina o nierzeczywistym świecie, do którego tęskni, a od którego się wywodzi.

Wszystko, co nas ogranicza, niewoli i krępuje, by nie wyrazić siebie jest więzieniem.

Przejawy utknięcia

Poczucie zniewolenia i ograniczenia przejawia się poprzez konkretne zachowanie i funkcjonowanie w społeczeństwie. Najczęściej skrajne i pozbawione prawidłowości, równowagi.  To brak działań i podejmowania decyzji (wycofanie z życia) lub stosowana przemoc (słowna, fizyczna, psychiczna).

Dopiero w następstwie owych zachowań pojawiają się zaburzone nastroje:

  • podzielenie pomiędzy „chcę a nie mogę” lub „mogę a nie chcę”
  • życie w nieustannym poczuciu winy
  • bycie po prostu nieszczęśliwym
  • odczuwanie braku mocy sprawczej i bezsilności
  • odczuwanie frustracji
  • niepewność
  • niskie poczucie własnej wartości lub wyższość nad innymi
  • negatywne relacje z otoczeniem, co jest efektem nieumiejętności lub niechęci nawiązywania ich.

Osoba uwięziona pomiędzy wyborami i ramami czasowymi, aby znieczulić się na cierpienie i konsekwencje swoich działań lub ich braku, unika odpowiedzialności często wpadając w uzależnienia. Wówczas zapełnia nimi pustkę i odwraca  uwagę od obsesyjnych myśli.

Skutkiem tych działań destrukcyjnych jest zatrzymanie w rozwoju osobistym, duchowym i rozwoju świadomości. W szerszym znaczeniu następuje zatrzymanie na drodze ewolucji. Jedyne co jej pozostaje to autodestrukcja.

Czym zatem jest zniewolenie?

To brak decyzyjności o sobie. To nieustanna niepewność i wahania w odniesieniu do kierunku, jakim podąża, by osiągnąć  cel. Podatność na wpływy autorytetów, ale i bliskich nam osób, którzy czasem wykorzystując naszą lojalność i uczucie potrafią nam zabrać siebie. Oczywiście nie doszłoby do tego, gdybyśmy nie pozwalali im przysłowiowo „wchodzić sobie na głowę”.

Zatem brak równowagi i ta niezgodność pomiędzy sprzecznymi dążeniami, wciska nas w przestrzeń czasową, którą nazywamy zniewoleniem.

Decyzja o podjęciu działań zmierzających do uwolnienia

Unieruchomienie w czasie, miejscu, relacji, to czas przystanku, by spojrzeć na siebie. Czas rachunku sumienia ale i miejsce, w którym uwięziony ma możliwość stać się mężczyzną, kobietą, a nie dzieckiem, które nie wie czego chce. To proces trudny i bolesny bo wybija ze strefy dotychczasowego komfortu,  ale pokazuje czy człowiek jest gotów do opuszczenia tej strefy i konfrontacji z nową perspektywą.

W rozwoju ku dorosłości i uzyskania wolności, uczymy się odpowiedniej relacji, stosunku do innego człowieka i wydarzenia. Uczymy się  oceniać sytuację, odpowiednio reagować na nią i zachowywać spokój poprzez akceptację ograniczeń, na które nie mamy wpływu. Kiedy czynimy to świadomie wówczas ten czas uwalniania jest krótszy, aczkolwiek bywa bardziej bolesny, ponieważ „zlewamy” się niejako z emocjami i bólem, a doświadczenie ich pozwala stanąć w Prawdzie o naszych ograniczeniach.

Drogi do wolności

Do odzyskania swej istoty i uwolnienia od ograniczających barier docieramy stopniowo, poprzez harmonizowanie i równoważenie.

Po pierwsze:

Pięciu ciał, które składają się na naszą osobowość i istotę, którą od urodzenie lub jeszcze wcześniej pragniemy uwolnić.

Po drugie:

Zrównoważenie perspektywy postrzegania czasu, która bez względu na intensywność doznanych w przeszłości krzywd i braku widoków na przyszłość pozwala cieszyć się teraźniejszością i angażować się w realizację celów.

Zagadnienia te szczegółowo omówione zostały w odrębnych rozdziałach.

Przejawy wolności

Co zyskujemy decydując się na pozostawienie za sobą życia w niewoli i wejście na drogę poznania swojej Istoty?

Przede wszystkim odzyskujemy poczucie panowania nad swoim życiem i decydowania o swoich wyborach. Równowaga jaką odnajdujemy pozwala na konfrontację z wydarzeniami trudnymi z wiarą, że możemy sobie poradzić, ponieważ odbiór rzeczywistości jest zgodny z faktami terazniejszymi, a nie przeszłymi, w których byliśmy zamknięci. Ma to przełożenie na poczucie mocy i sprawczości, a dalej na kreowanie rzeczywistości według własnych potencjałów.

Poza tym zachodzą zmiany w takich obszarach jak:

  • fizyczny: mamy odwagę przeciwstawić się swoim oprawcom i kiedy trzeba, realnie opuścić miejsce pracy, instytucji, mieszkania, domu. Wyraźną poprawę można odczuć w ciele, w którym płynie więcej energii i sił witalnych.
  • umysłowy: poprawia się pamięć i logiczne rozumowanie. Zaczynamy dostrzegać związki przyczynowo-skutkowe wobec czego jesteśmy wyrozumiali dla innych. Chętnie pracujemy nad zmianą niekorzystnych przekonań.
  • emocjonalny: miejsce frustracji, agresji i złości, które były reakcją na bezsilność między innymi, zajmuje spokój i akceptacja. Przejawiamy większą kontrolę nad emocjami i dostrzegamy ich rolę.
  • duchowe: pojawienie się wrażenia, że jest się na swoim miejscu, w ciele i we wszechświecie, ponieważ wzrasta pewność i wiara w czynnik, który nas ukształtował.

Czy tak będzie cały czas? Nie wiem, czy kiedyś dojdę do miejsca w którym powiem: „odnalazłam wszystko czego szukałam?”.

Wiem za to jedno:

To, co pozwala nam przejść przez ten proces uwalniania, odkrywania celu w zgodzie ze sobą i swoją duszą jest prawda – czasem niewygodna, nie ta głoszona innym, z ambony, przy tablicy, przed kamerami, ale prawda wewnętrzna, do której nie zawsze chcemy się przyznać, ponieważ często narusza cały świat, który zbudowaliśmy sobie wewnątrz dla naszej ochrony i poczucia komfortu.

Ujrzenie prawdy tylko pozornie daje poczucie straty, ponieważ w dalszej perspektywie uwalnia od fałszywych teorii i pozwala skierować się ku temu, co czyni mnie tą, którą JESTEM.

Zapraszam. 

%d bloggers like this: