Modlitwy

Pokonać swój opór

Modlitwa oczyszczająca z oporu przed działaniem, przed zmianą…

Stwórco Wszechobecny

Stwórco, Ojcze, Synu i Matko w Jednym. Proszę o wybaczenie, usunięcie i oczyszczenie mnie ze wszystkich wspomnień, mechanizmów, pamięci zapisanego w mojej przestrzeni w moim pochodzeniu, wszelkiego oporu przed zmianą i przed działaniem.

Przepraszam i wybacz mi

Przepraszam, za niemożność, niechęć, za każde „nie umiem, nie mogę, nie potrafię, nie chcę”. Przepraszam za wszystkie emocje, które we mnie zapisane i zapamiętane, uniemożliwiają wykonanie mojej pracy, zabijają działanie zmierzające do polepszenia sobie mojego bytu. Wybacz mi opieszałość i lenistwo, strach przed porażką, niechęć do poniesienia trudu i lęk przed zepsuciem zadania. Wybacz mi niepewność i brak poczucia wartości. Przepraszam za każdy słomiany zapał mężczyzn i kobiet w moim pokoleniu.

Przepraszam za lęk kobiet ograniczanych przez mężczyzn, degradowanych do roli „kury domowej” i kobiety „do garów”, za umniejszanie ich talentów, darów i zdolności, za poniżanie i odbieranie godności, za wpajanie im przekonań, że kobieta powinna służyć mężczyźnie i zajmować się dziećmi.

Przepraszam za odbieranie mężczyznom/partnerom, ojcom przez kobiety sił do działania, wyręczanie i umniejszanie ich roli. Wybacz, każde niedocenienie ich roli, za ośmieszanie ich wrażliwości i odbieranie męskości. Wybacz, przejmowanie działania za nich, w poczuciu wyższości. Wybacz, każdy przejaw kobiecej agresji wobec nich i poczucia wyższości.

Przepraszam Cię Stwórco za pozbawione sensu działanie, tworzenie. Za zabijanie twórczości, zarówno dla przyjemności, jak i w celu mnożenia majątku. Wybacz każdą emocję, uczucie, które doprowadziło do braku chęci publikowania, mówienia o sobie, ujawniania siebie, wskazywania tajemnic i oporu przed mówieniem, pisaniem i wszelkim działaniem. Wybacz wieczną wojnę i walkę, pomiędzy partnerami. Wybacz rywalizację o pozycję, zdolności, umiejętności. Wybacz każde: kto „lepiej, więcej, inaczej”. Wybacz każdy strach i lęk, każde dążenie do idealizmu, odbierające działanie i wydawanie owoców.

Przepraszam Cię Stwórco – Ojcze i Matko we mnie, za wspomnienia, które doprowadziły do rozpoczynania wielu zajęć, do wyznaczania wielu kierunków i rozpraszania mej życiowej energii. Przepraszam Ciebie – moje wewnętrzne Dziecko – że swoim zaniedbaniem, oporem przed działaniem, doprowadziłam do wszelkiego braku: uczuć, przyjaciół, partnera/partnerki, braku domu, majątku, pieniędzy i bogactwa, a zamiast opieki dałam Ci odpowiedzialność, zamiast przyjemności – cierpienie, zamiast wygody i zabawy – dorosłość i ból. Przepraszam, że moim lękiem ograniczyłam Twój głos, że nie dopuściłam, byś do mnie mówiła. Wybacz mi brak uwagi i niechęć, by zważać na Twoje potrzeby.

Przepraszam i proszę… wybacz.

Dziękuję!

Dziękuję Ci Stwórco, Ojcze i Matko, Dziecko w Jednym. Dziękuję za stworzenie możliwości uzdrowienia we mnie wszystkich tych wspomnień. Dziękuję za dostrzeżenie we mnie tego oporu, niechęci i odwlekania, tych działań, które z pożytkiem dla mnie i innych mogą ułatwić mi życie, dać przyjemność i pomóc w dalszym rozwoju. Dziękuję, że dzięki moim przodkom, osobom „wychowującym mnie”, mogę mieć okazję do oczyszczenia mej przestrzeni, by już nic – żadne wspomnienie, żaden mechanizm i zapis, nie przeszkadzał w działaniu i tworzeniu mego życia, takim, jakie chcę, by było.

Dziękuję, dziękuję, dziękuję…

Kocham Cię!

I kocham Cię… Kocham cię, Ty, który mnie ukształtowałeś, Ty, który zrodziłeś, Ty, który tchnąłeś we mnie życie i Ducha. Kocham Cię i Dziękuję za uzdrowienie na Duchu, umyśle, sercu i ciele. Kocham Cię!

To mój punkt widzenia i moje doświadczenia. Pamiętaj! Nie musisz się ze mną zgadzać :) Zapraszam zatem do dyskusji.

%d bloggers like this: