Strona glówna

Muzyka jest scenografią uczuć

Spread the love

Trudne doświadczenia w moim małym uniwersum zamknęły mnie jak w klatce, może raczej pudle, bez okien, drzwi, światła. Bez dostępu do wyjścia, w świecie ciemności, bez cienia nadziei. Bo tam, gdzie nie ma światła nie ma i cienia, a raczej nicość i pustka.

Pewnie zostałabym w tym stanie „niebycia”, gdyby nie jedna, malutka nuta – we mnie, która zaczęła brzmieć.

Jesteśmy istotą złożoną. Każdy ma swój świat uczuć, emocji, które układają się jak nuty na pięciolinii wydając dźwięk, tworząc muzykę na scenie życia. Przykre wydarzenia są jak zafałszowana piosenka, wystarczy jeden fałszywy ton i zmienia się odbiór. Wówczas wystarczy kilka dźwięków utworu, muzyki, by złapać tonację i swój rytm, a w tych trudnych wydarzeniach odszukać spokój i pożądane uczucia.

O znaczeniu muzyki, jej wpływie terapeutycznym można przeczytać w wielu książkach. Rozumieć zalecenia, jakie dźwięki są ukojeniem na konkretny stan. Można wsłuchiwać się i nadal szukać swojego brzmienia, nigdy go nie odnajdując. Dlaczego? Bo każdy z nas ma niepowtarzalny odbiór akordów, indywidualny rezonans. Każdy jest wyjątkowy i to od Ciebie zależy jaka muzyka Cię nastraja i przy jakich dźwiękach porusza się serce i ciało.

Gdy potrzebuję zatopić się w siebie i poddać chwili refleksji włączam:

Jeśli brak mi motywacji do moich działań i potrzebuję dawki energii słucham.

Każdy może znaleźć swoje wewnętrzne brzmienie uczuć i emocji, by pozostać w harmonijnej relacji z samym sobą. Bo nie istotne jakiej muzyki słuchasz – rap, blues, pop, istotne jest to, co robi ona z Tobą i jak Cię zmienia. LSoulFree

To mój punkt widzenia i moje doświadczenia. Pamiętaj! Nie musisz się ze mną zgadzać :) Zapraszam zatem do dyskusji.

%d bloggers like this: