fbpx
Strona glówna

Rozstania i powroty w związku

Rozstania i powroty

Rozstania ze sobą i powroty do siebie.

Ze sobą, jak pies z kotem…

lecz jeszcze gorzej bez siebie.

Potraficie tak długo? Często tak.

Taka sytuacja nie pozwala stworzyć nowego związku. Pod warunkiem, że chcemy. Nieustanne powroty świadczą o istniejącym uczuciu! Proste. Lub…
o tym, że coś w relacji jest do naprawienia – po to, by dojrzeć do wzajemnego dostrojenia, albo dojrzeć do ostatecznego rozstania.

Zastanawialiście się czasem dlaczego, pomimo tego, że nie można ze sobą wytrzymać, to jeszcze trudniej się rozstać?
Nie dawno wspominałam o przeznaczeniu, które może się wypełnić lecz nie musi. No właśnie. A jeśli dwoje ludzi jest sobie przeznaczonych?

Jest zapisane w gwiazdach – mówimy. Owszem. Ale samo się nic nie zrobi. Możemy mieć wsparcie całej armii istot duchowych lecz przy naszym ego i oporze wysiadają.

Na planie duchowym można być sobie przeznaczonym, ale jeszcze istnieje plan fizyczny. Jeśli partnerzy są na różnych mentalnych tudzież duchowych poziomach rozwoju, jeśli jeden dojrzał do przeznaczonej relacji a drugi nie, nie ma mowy o budowaniu relacji tej z bajki, do końca, na zawsze itp.

Przeznaczenie może pomóc nam, ale dopóki nie przełamiemy ograniczeń w zachowaniu, w myśleniu, nie znajdziemy sposobu na to, co nas różni możemy pożegnać się z harmonijnym i spełniony związkiem.

Rozstania i powroty, to szansa na odrobienie lekcji, na wypełnienie zobowiązań, zerwanie wzajemnych uzależnień lub szansa na nowe rozumienie definicji Miłości.
♥️♥️🌺

Czy warto rozpoczynać nową relację

Jeśli myślisz, że na starym fundamencie zbudujesz nowy dom, to jesteś w błędzie.

Ileż razy po rozstaniu i zakończonej relacji niemalże pędzisz w nowy związek. No właśnie: związek, czy układ? Myślisz: zapomnę, tym razem się uda. Super, że masz nadzieję? Ale po co ci ona skoro uczuciowo zostałeś/zostałaś przy poprzednim partnerze.

Daj sobie czas. Obejrzyj wewnętrzny portret siebie i tego, co czujesz do poprzedniego partnera. Dlaczego, tak bardzo, po wielu zranieniach nadal jest bliskość i ciepło na sercu.

Zapytaj siebie: jakiego siebie tam pozostawiłeś?
– opiekuńczego;
– cierpiącego;
– potrzebującego uwagi;
– czy adrenaliny i emocji?

Ta chwila po rozstaniu jest jak żałoba. Wymaga czasu, niekiedy nawet lat.
A kiedy dotrze do ciebie, że niepotrzebnie czekasz i łudzisz się, stwórz w sobie obraz nowej partnerki, odpowiedz sobie na pytanie, jak chcesz się przy niej czuć i…

otwórz się na nowe, które wniesie do twego życia nowe wartości i bliskość.

Photo: Pinterest

To mój punkt widzenia i moje doświadczenia. Pamiętaj! Nie musisz się ze mną zgadzać :) Zapraszam zatem do dyskusji.

%d bloggers like this: