Relacje i związki

Świadomość Ciszy w rozstaniu

Spread the love
„W każdym związku potrzebna jest przestrzeń na SIEBIE”.

Ostatnio uczestniczyłam w uroczystości pogrzebowej. Zmarła kobieta, która zostawiła dzieci (co prawda dorosłe), wnuki, swoją matkę i męża. Byli nierozłączni jako para. Przeszli przez katastrofy rodzinne, choroby, wszędzie razem. Gdy jedno z nich popadało w kłopoty, drugie go wyciągało – zwłaszcza kobieta. Wierna żona, lojalna, zapatrzona w męża i miłująca nade wszystko.

Piękna Miłość i piękny obraz tego związku. Prawda?

Ale czy w relacji partnerskiej każde z nich ma czas na swoje zainteresowania, pasje. Czy każde z nich daje przestrzeń drugiemu na swoich znajomych, na czas spędzany w samotności.

Śmierć jednego z nich to ostateczna i nie odwracalna rozłąka. Już sama świadomość, że ukochana osoba odchodzi na zawsze nie pozwala długo zająć się żyjącymi, sobą i wrócić do codziennych obowiązków.

Chcę jednak zwrócić dziś uwagę na reakcję jednego z partnerów  na chwilową rozłąkę, przeżywany kryzys, oddalenie od siebie.

Lęk w Pustce

Praca podjęta za granicą, separacja spowodowana kryzysami, narodziny dziecka (wówczas często partner czuje, że nie jest już najważniejszy), oddalenie spowodowane chorobą. W takich momentach partner zostaje sam ze sobą. Nie ma przy nim fizycznie lub emocjonalnie najbliższej dotąd osoby. Samotność i pustka są po to, by zwrócić się ku sobie, swoim pragnieniom, odczuciom i ku temu, co jest tylko moje.

Lęk towarzyszący samotności jest czymś naturalnym. Informuje o niewiadomym, o nowym etapie, który niesie niepewność.

Pytanie czy pomimo tego lęku wejdziesz w tę Pustkę, ponieważ w niej odnajdziesz odpowiedzi na pytanie, kim jesteś i czego potrzebujesz. Szukając kolejnej osoby, która będzie zamiennikiem partnera/partnerki, która zapełni dziurę po poprzedniej relacji zabierasz sobie prawo do bólu, jaki czujesz i prawo do „żałoby” po rozstaniu.

Kim zatem dla Ciebie była żona, mąż, skoro tak szybko wypatrujesz następnej?

Jaką rolę pełniła w relacji?

Czy myślisz, że szybko uda Ci się zastąpić to, co czułeś  do tej, którą kochałeś?

Kim dla Ciebie ma być nowa partnerka? Pocieszycielką i „lekarzem” leczącym rany po związku?

Moment odosobnienia – separacji jest czasem na wyciągnięcie wniosków. To chwila, by przyjrzeć się sobie, swojej reakcji i emocjom. To czas nauki, by w kolejnej relacji lub po powrocie do wcześniejszej nie popełniać tych samych błędów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

To mój punkt widzenia i moje doświadczenia. Pamiętaj! Nie musisz się ze mną zgadzać :) Zapraszam zatem do dyskusji.

%d bloggers like this: