fbpx
  • Strona glówna

    Czym jest partnerska bliskość?

    Dlaczego dwoje ludzi sobie „przeznaczonych” rozstają się? Dlaczego wielkie miłości i gorące uczucia z biegiem czasu umierają? Termin „przydatności” i gwarancji minął? Czy to przyzwyczajenie? Wielu uważa, że kiedy uczucie jest wyjątkowo gorące i wielkie, to będzie rozwijało się samo, to już wystarczy. Wysiłek jest niepotrzebny, rozmowa jest zaniedbywana, a przecież to komunikacja pozwala się porozumieć i wyciągać wnioski. Bliskość Pierwszą przyczyną rozłamu, dwojga kochających się ludzi, jest zaniedbana bliskość. A tworzy się ona poprzez rozmowę, wspólny czas. Budzi się poprzez podsycanie ognia, przez dotyk, seksualność i pielęgnowanie różnych form dotyku. Często słyszę, gdy ktoś mówi: „na początku byliśmy tak blisko ze sobą”.  Co zatem tworzyło tą bliskość? Rozmowy, spędzany…

  • Strona glówna

    Uczucie do bólu

    Miejscem, w którym stwarzam przestrzeń na to, by ukochana osoba czuła się bezpiecznie i wyrażała swoje potencjały jest moje Serce. Owo symboliczne serce – powinno stwarzać warunki dla poczucia bezpieczeństwa i akceptacji bliskiej osoby. Serce, którego ściany zamykają się na tę jedną osobę nie może tworzyć więzienia. Ściany serca to nie kraty ograniczające tożsamość ale okno, by dusza mogła odnaleźć okruszki do domu Boga. A co to wszystko oznacza w praktyce? W każdej relacji –  szczególnie partnerskiej nie zawsze angażujemy rozsądek. Takie tendencje szczególnie mają kobiety, choć zdarzają się mężczyźni, których reakcja czy zachowanie wynika bardziej z emocji i serca niż logiki. Uczucia wypływające z serca, którymi darzymy partnera powinny stwarzać…

  • Strona glówna

    Zaakceptuj swoją naturę

    Pochodzenie Usłyszałam kiedyś następującą historię: Był sobie raz mały polarny niedźwiadek, który zapytał swoją mamę: – Czy mój tata również był niedźwiedziem polarnym? – Oczywiście, że był. – Ale – zapytał za chwilę maluch – powiedz mi, mamo, czy dziadek też był niedźwiedziem polarnym? – Tak, on też był niedźwiedziem polarnym. – Mamo, a mój pradziadek? Czy on też był niedźwiedziem polarnym? – Tak, on też, ale dlaczego pytasz? – Ponieważ ja marznę. Niedźwiadek marzł, bo był niedźwiadkiem. Urodził się nim, z taką, a nie inną historią, z krótkimi łapami, na Arktyce, w warunkach tam panujących. Do nich musiał się przystosować i nic tego nie zmieni. Powszechnie wiadomo, że niedźwiedzie polarne nie marzną. Przed utratą ciepła zabezpiecza je…