fbpx
Uzależnienia

Jak uwolnić się od uzależnień?

O uzależnieniach

Uzależnienia są alternatywą dla uciekających przed życiem. Kto nie kocha swego życia – odchodzi. Jedni popełniają samobójstwo, inni popadają w depresję. Niestety coraz więcej osób sięga używki.  Alkohol, narkotyki, leki, sek, kompulsywne jedzenie, to tylko przykłady nałogów.

Przyczyny uzależnień

Częściowo temat ten poruszyłam w artykule: Kiedy istnienie zależy od.

Jedną z przyczyn sięgania po używki jest nieumiejętność radzenia sobie z trudnościami. Ta nieumiejętność pokonywania problemów, ma swe źródło często już w dzieciństwie.

Któż z nas nie  boi się egzaminu, od wyniku którego zależy dalsza kariera?

Który z aktorów nie odczuwa lęku – tremy przed występem publicznym?

Odczuwanie strachu jest naturalnym mechanizmem ostrzegającym przed niebezpieczeństwem i ryzykownym rozwiązaniem. Nie jest to przyjemne uczucie. Prawda?

Podczas gdy jedni przekraczają go uznając za ostrzeżenie, inni próbują zwalczać różnymi technikami, oddychając, licząc do dziesięciu, lub… sięgając po najłatwiejszą formę znieczulenia: papieros, leki, alkohol lub inne używki. W taki oto sposób przyzwyczajają: umysł do radzenia sobie, ciało do dawki substancji i siebie do „znieczulenia”.

Nauka rozwiązywania problemów

Osoby sięgające z łatwością, bezrefleksyjnie po używki, nie nauczono w dzieciństwie, rozwiązywania problemów dziecięcych, na miarę dziecka. Być może ich wyręczano i chroniono, a ich dylematy nie były poddawane dyskusji. Być może nie nauczono wysiłku i ponoszenia konsekwencji ich dziecięcych wyborów, pozbawiając w ten sposób umiejętności znajdowania rozwiązań.

Zatem, jeśli ktoś zatrzymał się w rozwoju, ma dziś emocjonalnie nadal 5 lat, w dorosłym ciele, z problemami wymagającymi dojrzałości, to możemy być pewni, że poniesie ogromny trud, któremu w konsekwencji nie podoła. Wiadomo wobec tego, że nieumiejętność radzenia sobie z problemami, będzie dla niego sporym przeciążeniem.

Rozwiązywanie problemów wymaga komunikacji, rozmowy, zwyczajnie… kontaktu z drugim człowiekiem.

A jeśli dziecko nie nauczono kontaktu? Lub był zaburzony i niezdrowy?

A co, jeśli małe dzieci musiały szybko dorosnąć i radzić sobie z problemami dorosłych???
Tacy tytani życiowi, z których nie jeden z nas – dorosłych jest dumny. Tylko kiedy miały prawo być dziećmi?

Dusza osób uzależnionych dąży do świata niematerialnego, nie jest uziemiona, nie chce tutaj być – po prostu.  Dąży do bycia na ciągłym haju: emocjonalnym, seksualnym, alkoholowym, narkotykowym itp.

Jak ją zatem sprowadzić i przywrócić do życia?

Po pierwsze: pomóc zrozumieć, że odczuwa pustkę, którą pozornie tylko zapełnia odczuciami i doznaniami, które daje nałóg;

Po drugie: pokazać, że codzienność może być przyjemna, że odczucia wywoływane środkami można również uzyskać poprzez robienie tego, co się lubi.

Stopniowo przyzwyczajać do codziennej radości, by nauczyć cieszyć się z życia.

Być teraźniejszym hedonistą.

Nauczyć się organizować swój czas wokół działań i relacji z tymi, którzy są wartościowi i radośni. Niezależnie od wieku, możemy nauczyć się tej swobody i lekkości. Zatem:

  • postaraj się ciało przyzwyczaić do innej rutyny i do dotyku;
  • przetransformuj przekonania;
  • zacznij wyzwalać w sobie wyższe uczucia,
  • otaczaj się pięknem, przyrodą i tym, co działa na zmysły.

Photo: Pinterest

To mój punkt widzenia i moje doświadczenia. Pamiętaj! Nie musisz się ze mną zgadzać :) Zapraszam zatem do dyskusji.

%d bloggers like this: